Z cyklu Kuba praktyczna – transport

Jak wiecie, na wyspie mamy oficjalnie 2 waluty – jedna dla Kubańczyków, druga dla turystów. Podobnie jest z komunikacją. Według kubańskiego rządu mieszkańcy wyspy nie powinni mieszać się z turystami, dlatego dla tych drugich przeznaczone są specjalne linie autobusowe. Na wyspie niepodzielnie panuje jeden przewoźnik: Viazul. Jest też drugi, mniejszy i kursujący na podobnych trasach Transtour. Rozkład jazdy Viazul oraz ceny możecie sprawdzić na www.viazul.com.  Bilety kupicie w informacji turystycznej albo biurze podróży w każdym mieście. Jak się okazało tymi autobusami podróżują także ci „zamożniejsi” Kubańczycy.

w_ktora_strone_pl_viazul_dxo

„Dzień dobry, nie ma miejsc, Pan się zapisze”

Na temat Viazula krąży w Internecie mnóstwo legend. Generalnie wszystkie one są prawdziwe, czyli w skrócie:

  • TAK, bardzo często na dzień przed wyjazdem nie ma już dostępnych biletów, ponieważ na poszczególnych trasach jeździ tylko jeden autobus na dzień
  • TAK, kiedy brakuje miejsca w autobusie Pani oferuje zapisanie się na listę oczekujących na kolejny wolny autobus
  • TAK, nie ma gwarancji, że kolejny bus pojedzie, jeśli nie uzbiera się grupa chętnych
  • TAK, nie jest nigdzie określona liczba, ile to musi być osób
  • TAK, warto kupować bilety na 2-3 dni wcześniej przed planowanym wyjazdem  
  • TAK, w autobusach klimatyzacja działa pełną parą i wówczas warto mieć przy sobie wszystkie ciepłe rzeczy, jakie się ze sobą zabrało na wyjazd. Najbardziej jest to odczuwalne na długich, nocnych trasach. Krótkie trasy za dnia nie bywają aż takie złe.

Czy wiecie, że …

jeśli chcecie dojechać np. do Varadero, Kubańczycy będą sprawdzać dla Was tylko bezpośrednie połączenia? Nie wiemy z czego to wynika, czy z niewiedzy czy z lenistwa, ale nikt na dworcu Viazula nie poda Wam innych tras ani możliwości dojazdu do danego miasta, jak tylko bezpośrednie! Tymczasem spokojnie można pokonać większe trasy z … przesiadką. Dlatego, kiedy Kubańczycy mówili nam, że nic się nie da zrobić, my spokojnie znajdowaliśmy połączenia przez inne miasta, np. do Varadero przez Santa Clarę, a do Trinidadu przez Cienfuegos. Da się? Da się ☺ Pamiętajcie o tym.

Poniżej przedstawiamy ceny wybranych połączeń międzymiastowych:

Transtour: ViñalesCienfuegos 32 CUC/os
Viazul: Cienfuegos –Trinidad  6 CUC/os
Viazul: Trinidad – Camagüey – Santiago de Cuba 33 CUC/os
Viazul: Ciego de Avilla – Santa Clara – Varadero 20 CUC/os
Viazul:  Varadero – Havana 10 CUC/os

Taxi inne niż wszystkie  

Jeśli Viazul zawodzi, ratujecie się taxi colectivo, często szybszym i o wiele ciekawszym transportem. Taxi colectivo to taxi, które jedzie wtedy, kiedy zbierze się cały samochód ludzi. Podróż nim często jest atrakcją samą w sobie, gdyż przeważnie jeździ się starymi, zabytkowymi autami. Do tego możemy poznać niesamowite historie samego auta, właściciela, porozmawiać o ustroju politycznym czy życiu społecznym Kuby, a przede wszystkim poznać towarzyszy podróży z innych krajów i z nimi dzielić się doświadczeniami z wyprawy. 

img_6167_dxo

20160402_112408_dxo

img_3558_dxo
20160422_120931_dxo

 

img_2602_dxo

img_3359_dxo

Taxi colectivo bywa tylko nieco droższe niż autobusy dla turystów, ale posiada 2 ważne zalety: jeździ zdecydowanie częściej niż standardowy autobus oraz można go zamówić bezpośrednio w casa particular, więc nie trzeba szukać dworca Viazul, żeby kupić bilet, co bywa problematyczne. Podstawowa cena przejazdu w Hawanie to 10 CUC, a dalsze trasy 20 CUC. W Hawanie wiele taksówek tego typu odjeżdża z okolic Kapitolu.

Poniżej przykładowe ceny taxi colectivo:

Havana – Viñales 20 CUC/os
Santiago de Cuba – Baracoa 20 CUC/os
Baracoa – Ciego de Avilla 50 CUC/os
Ciego de Avilla – Cayo Coco – Ciego de Avilla 20 CUC/os


Rowerowelove!

Na zwiedzanie niektórych miast i okolic, jak Viñales czy Trinidad idealne są rowery. Cena wynajmu na cały dzień waha się od 5 do 10 CUC w zależności od regionu. Wystarczy o nie zapytać gospodarzy. W ten sposób zwiedzaliśmy plaże w pobliżu Trinidadu czy Valle de Viñales. Co ważne, wypożyczone przez nas w Viñales, a także spotkane na trasie rowery, są przygotowane do warunków panujących w danej okolicy (a były miejscami bardzo wymagające) i nic im właściwie nie brakuje, z wyjątkiem może wspomagania elektrycznego, żeby móc zdobyć najwyższy punkt obserwacyjny w tym regionie, jakim jest Hotel Los Jazmines z tarasem widokowym. Trochę inaczej wygląda sytuacja z rowerami w Trinidadzie – tam należy bardziej cieszyć się z tego, że znajdzie się jakikolwiek wolny rower, a to, że albo posiada hamulce tylko w pedałach, albo nie posiada ich wcale – to już zupełnie inna sprawa. Jak mawiają Kubańczycy: Es Cuba!

20160407_113533_dxo

w_ktora_strone_pl_trynidad_dxo

 

Transport miejski

  • Taksówki – drogie, zazwyczaj łapie się je na ulicy. Zawsze trzeba ustalić cenę przed kursem i dokładnie sprecyzować dokąd się jedzie i w ile osób. 
  • Coco taxi – charakterystyczne taksówki motorowe w kolorze żółtym zabierające do dwóch osób. Jadą tam, gdzie się chce, tańsze niż zwykłe taksówki.
  • Bici taxi – bardzo popularne na wyspie taksówki rowerowe, także zabierają dwie osoby. Podstawowa cena to 10 CUP.
  • Autobus miejski – ceny od 0,5 CUP, tanio, szybko.
  • Autobus turystyczny – jak kto lubi, ale zdecydowanie nie dla nas ☺ 
  • No i zabytkowe odpicowane Chevrolety (najczęściej różowe) –  koniec końców nie jechaliśmy, ale cena przejażdżki zaczyna się od 40 CUC.

Ceny wybranych taxi:

Taxi z/na lotnisko w Havanie 12,5 CUC/os
Taxi do Castillo del Morro w Santiago de Cuba 5 CUC/os
Taxi na całodzienną wyprawę po okolicach Baracoa 13 CUC/os


img_5960_dxo

img_6162_dxo

img_2714_dxo

img_4514_dxo

img_4519_dxo

img_4516_dxo

img_4381_dxo

img_3128_dxo

img_2090_dxo

img_3258_dxo

img_2096_dxo

img_6277_dxo

 

Inne, niepolecane

Temat poruszania się po Kubie pociągami można zamknąć właściwie w czterech słowach. Pociągi na Kubie są Czytając w Internecie informacje na temat tego jak jeżdżą, podjęliśmy decyzje, że na pewno nie będziemy polegać na nich na długich trasach (jak np. Havana – Santiago de Cuba), a być może przetestujemy je na krótkich odcinkach, na których opóźnienie paru godzin nie wpłynie znacząco na zaplanowany przez nas plan podróży. Ostatecznie jednak zupełnie zrezygnowaliśmy nawet z tego, ponieważ taxi colectivo i autobusy były mimo wszystko zdecydowanie bardziej przyjazne przemieszczaniu się i eksplorowaniu wyspy.

Poruszanie się po wyspie samolotami jest również możliwe, aczkolwiek dosyć drogie, a większość lotów i tak odbywa się przeważnie z przesiadką w Havanie.

Generalnie każdy odcinek drogi przebyty na Kubie rządzi się swoimi prawami. Dobrą wiadomością jest jednak fakt, że wszystko jest zależne od przebytych kilometrów, a nie od jakiegoś magicznego współczynnika dyktowanego przez Fidela Castro lub jego ludzi.

P.S.

I na koniec jeszcze jeden tips dla Was! Oficjalnie turystom nie wolno podróżować tym środkiem transportu, ale w praktyce … wiecie jak jest 😉 . Otóż kiedy wszelkie środki transportu zawiodą, sprawdzacie, czy w okolicy nie ma dworca … camiones. Camiones to wielkie tiry, których paka przystosowana jest do przewożenia ludzi. Zazwyczaj wypełnione są ludźmi po brzegi, którzy jadą na stojąco. Kursują między większymi miastami, zatrzymują się na żądanie i w sumie nigdzie nie ma ich rozkładu jazdy. Po prostu szukacie dworca camiones i pytacie się, czy jedzie jakiś do danego miasta. I czekacie. Koszt – grosze. Wrażenia – bezcenne, bo to najbardziej kubański z kubańskich sposobów podróżowania. 

20160404_151455_dxo

img_5032_dxo

img_3651_dxo

img_3660_dxo

 

2 Comment

  1. Jechaliśmy też innymi autobusami, niż Viazul – wszędzie poza Omnibus Nacionales wpuszczają. Camiones można jeździć, to nie jest nielegalne 😉 Często jadą krótszy dystans, więc trzeba się przesiąść 2-3 razy ale oszczędza się mnóstwo pieniędzy. Pociąg jeszcze tańszy, ale 70km jechaliśmy 4h, więc jak jest się miesiąc czy 1,5 na Kubie to spoko, jak krócej to wg mnie nie warto. Taxi collectivo spokojnie da się negocjować, żeby płacić tyle co za Viazul, przynajmniej w listopadzie 2017 się dało. Pozdrawiam, wczoraj wróciłam z Kuby 😉 Piękne zdjęcia i dużo przydatnych info, super!

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      My byliśmy na Kubie w kwietniu 2016 i wówczas na drogach panował Viazul i Transtour. Z tego co piszesz, widać, że coś się zmieniło 😉 Tak samo było z camiones, niechętnie wpuszczali, ale jak się zagadało, to dało radę. Przejażdżka nimi to przygoda sama w sobie, ale dość długa. Podobnie jest z pociągami, dlatego nimi nie jeździliśmy, mimo, że byliśmy prawie miesiąc. A negocjować trzeba zawsze i wszędzie 😉 Mam nadzieję, że trip był udany! Buziaki!

Dodaj komentarz