Islas Ballestas, czyli małe Galapagos z gównianą historią w tle

Park Narodowy Paracas to miejsce na mapie Peru, którego nie może zabraknąć w programie zwiedzania każdego ornitologa, ale nie tylko. Ten ogromny rezerwat ptactwa i zwierząt morskich, o powierzchni 335 tys. ha, tworzą wyspy Islas Ballestas i półwysep Península de Paracas. Spotkamy tu nie tylko mewy, głuptaki, pelikany, ale i pozujące chętnie do zdjęć lwy morskie oraz … pingwiny Humboldta! Ponadto poznamy ciekawą historię o tzw. guano – złocie rolnictwa XIX wieku, o które Chile, Peru i Boliwia toczyły wojnę! Nie ma co dużo gadać, lepiej pooglądać 😉 Zapraszamy Was zatem na fotorelację z Islas Ballestas, zwanych także Galapagos dla ubogich. A na koniec jak zawsze informacje praktyczne w pigułce.

Po kilku dniach w Limie ruszyliśmy dalej wzdłuż wybrzeża na południe. Kierunek – Półwysep Paracas. Paracas w języku keczua oznacza: para – deszcz + acca – piasek, czyli spadający z góry piasek, co oznacza dosłownie rejon burz piaskowych.

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

Pisco w Pisco

Po drodze do Paracas warto zrobić mały przystanek w Pisco. Ta spokojna miejscowość liczy nieco ponad 60 tys. mieszkańców i praktycznie niczym szczególnym się nie wyróżnia. Po dość długich negocjacjach z starszym panem w jednym z lokalnych biur podróży, udało nam się zostawić tam plecaki, by bez dodatkowych kilogramów na plecach móc spokojnie pospacerować po okolicy. Pisco bardzo ucierpiało na skutek trzęsienia ziemi w 2007 roku. Wiele kościołów i prawie co trzeci dom zostały całkowicie zniszczone. Do dziś miasto podnosi się po tym katastrofalnym wydarzeniu. Najładniejszą częścią miasta jest stara dzielnica kolonialna razem z Plaza de Armas, przy którym stojący niebieski budynek to Rada Miejska.

wktorastrone_pl_Peru_Pisco

wktorastrone_pl_Peru_Pisco

wktorastrone_pl_Peru_Pisco

Pisco to także stolica regionu produkcji trunku o tej właśnie nazwie. Do dziś w okolicznych oazach rzecznych produkuje się ten alkohol wg tradycyjnych metod. Pisco to alkohol typu brandy, produkowany ze sfermentowanych i poddanych destylacji winogron, wyłącznie z odmiany Quebranta. Od wielu lat trwa spór pomiędzy Peru i Chile o pierwszeństwo powstania pisco, a tym samym o prawo do nadawania tej nazwy swoim produktom. Pomijając te zawirowania, najważniejsze jest to, że smakuje wyśmienicie. Najpopularniejszym koktajlem na bazie pisco jest pisco sour, w skład którego oprócz alkoholu, wchodzi sok z cytryny, cukier, ubite białko jajka kurzego i lód.

Po południu docieramy taxi collectivo do Paracas, małego portowego miasteczka. Samo w sobie ma niewiele do zaoferowania – deptak, kilkanaście hoteli/hosteli, restauracji i przystań z łódeczkami, na których dumnie wysiadują pelikany. To właśnie z niej codziennie rano wypływają łodzie na słynne Islas Ballestas.

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

Małe Galapagos

Następnego dnia z samego rana wyruszamy na wycieczkę łodzią motorową na Islas Ballestas, zwane także Galapagos dla ubogich. Dlaczego Galapagos? Ponieważ znajduje się tam ponad 220 różnych gatunków zwierząt, zwłaszcza ptactwa. A dlaczego dla ubogich? Bo jest o niebo tańsze niż te prawdziwe ekwadorskie Galapagos 😉 Zwiedzanie możliwe jest tylko z wycieczką zorganizowaną i tylko z pokładu motorówki, gdyż jest to obszar chroniony. Z powodu jałowej gleby i specyficznego klimatu doliczono się tutaj zaledwie kilkudziesięciu gatunków roślin, głównie kaktusów. Za to fauna wodna jest zdecydowanie bardziej bogatsza. To zasługa zimnego oceanicznego Prądu Humboldta znad Antarktydy, który powoduje obniżenie temperatury na wybrzeżu i przynosi z sobą bogaty w składniki odżywcze plankton, będący idealnym pożywieniem dla tutejszego ptactwa.

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

Płynąc w kierunku wysp, na lewym zboczu półwyspu, widać ogromny geoglif zwany El Candelabro, o kształcie przypominającym świecznik lub wg niektórych kaktusa. Kaktus był w tamtych czasach symbolem władzy kultury Chavin i przypisywano mu magiczną moc z powodu jego halucynogennych właściwości. Ten wyryty w piasku obraz jest wysoki na 180 m i szeroki na ponad 70 m. Pomimo, że wystawiony jest nieustannie na działanie wiatrów znad Pacyfiku, nie znika i nie zaciera się, pozostając od setek lat w nienaruszonym stanie. Ponieważ widziany jest z odległości ok 20 km, prawdopodobnie służył marynarzom i rybakom (a nawet piratom!) jako drogowskaz. Jego pochodzenie nie jest znane, a według naukowców nie ma on nic wspólnego z tajemniczymi liniami Nazca, choć może je niektórym przypominać.

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_candelabro

Dopływając do archipelagu wysp, usłyszymy i zobaczymy niesamowite ilości różnorodnego ptactwa morskiego. Dziesiątki tysięcy mew, głuptaków peruwiańskich, kormoranów czerwononogich, czarnych pelikanów, fregat wielkich czy sępników różowogłowych. Gniazdują i żyją na stromych zboczach nietypowo ukształtowanych skał z przybrzeżnymi rafami. Niesamowity widok!

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

Oprócz ptaków spotkamy tutaj także całe kolonie fok oraz lwów morskich, zwanych uszatkami kalifornijskimi. Jak widać uwielbiają pozować do zdjęć, popisując się przed turystami i bawiąc się przy tym znakomicie.

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

I wreszcie one! Główny powód, dla którego przybyliśmy do Paracas! Od razu ich rozpoznaliśmy – Kowalski, Rico, Szeregowy i Skipper w pełnej okazałości 😉 A tak na serio pingwiny peruwiańskie, zwane pingwinami Humboldta, z charakterystycznym czarnym dziobem i o wysokości do 60 cm.

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

W tutejszych wodach Pacyfiku spotkać można także delfiny.

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

Oprócz niesamowitej fauny, z Islas Ballestas związana jest także … gówniana historia 🙂 Dokładnie chodzi o tzw. guano. To bogate w azot odchody ptaków morskich, głównie kormoranów czy głuptaków, wykorzystywane jako naturalny nawóz, którego pokłady sięgały 30 m wysokości! W XIX wieku produkcja tego surowca na peruwiańskich „gównianych wyspach” stanowiła 80% światowego dochodu. Doszło nawet do sytuacji, że złoża guano stały się w 1879 roku jedną z przyczyn tzw. „wojny o saletrę” pomiędzy Chile a Boliwią i Peru. Choć w XX wieku eksploatacja guano spadła z powodu używania nawozów sztucznych, dziś nabiera na nowo znaczenia, ze względu na powrót do rolnictwa ekologicznego. Obecnie największymi jego producentami są Peru, Chile, Mikronezja i Seszele.

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_Islas Ballestas

Pustynny bezkres Półwyspu Paracas

W drugiej połowie dnia udaliśmy się jeepami na Półwysep Paracas. Zaczęliśmy od krótkiej wizyty w Muzeum Archeologicznym Julio C. Tello, dedykowanym głównie kulturze Paracas, która rozwijała się na tych terenach od 1000 p.n.e. do 200 roku p.n.e. W pobliżu muzeum można wypatrzeć nawet znajdujące się nieopodal flamingi! Następnie udaliśmy się na nadbrzeże, gdzie podziwialiśmy pozostałości po słynnej formacji skalnej La Catedral, której półka skalna zawaliła się podczas trzęsienia ziemi w 2007 roku. Ponadto cieszyliśmy oczy wspaniałymi klifami, niesamowitą czerwoną plażą i pustynnym bezkresem, bo większość terenu rezerwatu to pustynia! Był też czas na mały chillout w Lagunillas i smakowanie chicharrones oraz pisco sour w jednej z knajp, w towarzystwie niezliczonej ilości głuptaków peruwiańskich.

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas_El Catedral

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

wktorastrone_pl_Peru_Paracas

Następny przystanek naszej podróży będzie w Ica, w oazie Huacachina.

Informacje praktyczne:

1. Dojazd

Lima – Terminal de Pisco: Autobus linii Peru Bus, czas przejazdu ok 3,5h. Koszt 34 PEN/os.
Terminal de Pisco – centrum Pisco: Taxi, czas przejazdu ok 15 min. Koszt 4 PEN/os.
Pisco – Paracas: Taxi collectivo, czas przejazdu ok 30 min. Koszt 4 PEN/os.

2. Nocleg

Hostal Los Frayles, Av. Paracas – koszt 60 PEN/noc/pokój dwuos. (z wifi, bez śniadania)
http://www.hostallosfrayles.com/

3. Wycieczka na Islas Ballestas

Zawsze w godz. rannych, czas trwania ok 3h, koszt 30 – 50 PEN/os. (w zależności od agencji i zdolności negocjacyjnych). Pamiętajcie, by ubrać się ciepło i zabrać sweter lub/i kurtkę, gdyż na Oceanie strasznie wieje i jest naprawdę zimno.

4. Wycieczka na Półwysep Paracas

Czas trwania ok 4h, koszt ok 30 – 40 PEN/os. (w zależności od agencji i zdolności negocjacyjnych)

5. Pakiet łączony: Islas Ballestas + Półwysep Paracas – koszt ok 100 PEN/os. (my wybraliśmy tę opcję w cenie 90 PEN/os. z doliczonym dojazdem do oazy Huacachina).

(Ceny aktualne na lipiec 2017) 

22 Comment

  1. Wspaniałe miejsca i piękne zdjęcia. Aż chciałoby się odwiedzić to miejsce!

    1. Marcin says: Odpowiedz

      Zdecydowanie miejsce godne polecania każdemu, kto jest ciekawy świata!

  2. Justa says: Odpowiedz

    Uwielbiam, gdy do wpisu na blogu są dodane świetne zdjęcia.

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      Dzięki Justa! Też tak uważam 😉

  3. Przepiękne te zdjęcia. Cudowne miejsca do zwiedzania 🙂

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      Dzięki! Miejsce równie wyjątkowe 😉

  4. Świetna relacja! Doceniam włożoną pracę w przygotowanie tekstu i pięknych zdjęć :). Jak będę w Peru, to koniecznie się tam wybiorę. Dla mnie takie foto-wycieczki z oglądaniem dzikich zwierząt to największa frajda w podróży. Czym focicie?

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      Wielkie dzięki! To prawda, praca nad postami, zdjęciami i generalnie blogiem to praca na pełen etat, a nie 10 min! 😉 My blogerzy to wiemy 😉 Pstrykam staruszkiem Canonem EOS 700D (+ dodatkowe szkła) + Asus Zenfone 3.

  5. Rewelacyjne miejsce, patrząc na Twoje zdjęcia już nie mogę doczekać się wakacji 😀

  6. Rewelacyjne miejsce! Już nie mogę doczekać się swoich wakacji 🙂

  7. Miejsce cudowne a te zdjęcia bajeczne! <3 Zakochałam się w uszatkach 🙂

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      Dzięki Kasiu! To prawda, uszatki to modelki pierwsza klasa! 😉

  8. Super! Można obserwować zwierzęta!

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      To raj dla miłośników morskiej fauny!

  9. Przepiękne widoki! Zawsze chciałam zobaczyć fokę na żywo 😉

  10. Piękne zdjęcia. Świat jest niesamowity. Szkoda że te miejsca jak na razie dla nas są niedostępne, ale kto wie. Może nadarzy się okazja podziwiania ich nie tylko na blogach lecz i na żywo

  11. Bardzo ładne zdjęcia. Chętnie chciałabym być w tak cudownych miejscach:)

    1. Klaudia says: Odpowiedz

      Dzięki! Na pewno kiedyś będzie okazja ku temu 😉

  12. Przepiękne zdjęcia, zachwycają krajobrazy ale i kolory w mieście!!! Cudownie tam

  13. ladymamma.pl says: Odpowiedz

    Ale klimatycznie! ;D A te pojazdy są genialne!!! 🙂

  14. Ten geoglif El Candelabro przypomina mi kaktus 😉 Cudowne zdjęcia i wspaniała wyprawa. Bardzo chciałabtm kiedys wybrac sie w te strony świata 🙂

  15. Kamila / Z naciskiem na szczęście says: Odpowiedz

    Mimo małych przeciwności jakie myślę spotykają każdego podróżnika zazdroszczę Wam tej podróży do samego Peru! Ja osobiście bałabym się tam odezwać, mam blokadę psychiczną mówienia w innym języku.

Dodaj komentarz